Czy jesteśmy na rynku baniek edukacyjnych w medycynie

W listopadzie 1636 r. Ceny cebulek tulipanów na rynku holenderskim gwałtownie wzrosły z normalnego poziomu do poziomu, w którym pojedyncza bańka mogła sprzedać 10 razy więcej niż roczne zarobki przeciętnego pracownika. Równie szybko, w maju 1637 r. Ceny cebulek tulipanów powróciły do wcześniejszych wartości. Przyczyny tego dramatycznego wzrostu i upadku pozostają w sporze. Wydarzenie miało miejsce podczas holenderskiego złotego wieku, kiedy opracowano giełdy, bankowość centralną i wiele fundamentalnych struktur, które rządzą współczesnymi rynkami kapitałowymi oraz podejścia stosowane obecnie przez MBA. Jedna nowoczesna analiza ekonomiczna sugeruje, że gwałtowny spadek cen tulipanów spowodowany był zmianą w lutym 1637 r. Egzekwowania umów futures, co natychmiast zmniejszyło wartość tych umów o 97% 1, ale analiza ta nie wyjaśnia, dlaczego ceny wzrosły w pierwszej kolejności. Najwyraźniej tulipmania była rynkiem bąbelków napędzanym raczej spekulacją niż wewnętrzną wyceną. Po tym wszystkim, dlaczego ludzie byliby skłonni zapłacić dziesięciokrotność średniej rocznej pensji za pojedynczą cebulkę tulipana, chyba że byli przekonani, że mogliby ją sprzedać jeszcze większemu głupkowi, który gotów byłby zapłacić jeszcze więcej.
Bąbelkowe rynki powstają, gdy aktywa inwestują w coraz wyższe ceny, ponieważ są kupowane przez ludzi, którzy mają nadzieję na ich przyszłą wartość, a następnie sprzedają innym, mając jeszcze bardziej optymistyczne poglądy na tę wartość. Ostatnie przykłady to bańka mieszkaniowa USA, w której ceny domów gwałtownie rosły do 2007 r., A następnie równie szybko spadały, oraz bańka dot-com, w której ceny zasobów internetowych wzrosły do 2000 r., A następnie spadły. Pęcherzyki pękają, gdy pojawia się jakieś nowe poczucie niższej wartości wewnętrznej. Ostatni kupujący trzymają się czegoś, za co zapłacili za dużo i nie mogą już rozładować. To tak, jakby ktoś złapał się bez krzesła, gdy muzyka się zatrzymuje, ale nawet jeśli przegrani na krzesłach muzycznych wiedzieli, że w pewnym momencie ktoś zostanie na stojąco, rynki bąbelków są zwykle rozpoznawane tylko z perspektywy czasu – przegrani nigdy nie widzieli, jak nadchodzi.
Czy jesteśmy na rynku baniek w edukacji medycznej. W medycynie uczniowie nabywają naukę w szkołach medycznych i programach pobytowych (które wypłacają wynagrodzenie niższe od wartości pracy, którą zapewniają mieszkańcy). Edukacja ta przekształca się w umiejętności i poświadczenia, które następnie są sprzedawane pacjentom w formie usług. Tak długo, jak uważa się, że pacjenci lub ktokolwiek kupuje opiekę zdrowotną w ich imieniu, będą płacić coraz więcej za usługi lekarzy, studenci i stażyści powinni być gotowi płacić coraz więcej za edukację, która umożliwia im sprzedaż tych usług. .
Prostą miarą tej gospodarki rynkowej jest stosunek średniego długu studenta kończącego studia do średniego rocznego dochodu w zawodzie z tytułu wejścia na rynek pracy. Istnieją bardziej precyzyjne sposoby mierzenia zwrotu z inwestycji w kształcenie medyczne – na przykład wartość bieżąca netto strumienia wypływów pieniężnych (dla edukacji) i (dla usług). Ale ta wartość nie jest zbyt intuicyjna dla większości przyszłych studentów. Natomiast wskaźniki zadłużenia do dochodu odzwierciedlają to, co studenci muszą pożyczyć, a nie to, co muszą zapłacić, i, biorąc pod uwagę wszelkie inne aktywa, które mają, to ile w dziale muszą przejść
[podobne: fitamina, cyklopiroksolamina, lewomepromazyna ]
[podobne: zostać dawcą szpiku, lpg endermologia, ziarniak pachwinowy ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: lpg endermologia ziarniak pachwinowy zostać dawcą szpiku